GDY POTRZEBUJESZ DOROBIĆ IDEOLOGIĘ DO LENISTWA

Zaktualizowano: 15 wrz 2020

A W LODÓWCE TYLKO KIEŁBASA
 

Na zakupach nie byłaś od upadku Powstania Listopadowego, bo zamiast dbać o pokarm dla ciała, poddajesz się hormonalnemu mobbingowi Królowej Dolnej Komnaty, która przyjemnymi skurczami podwozia wmawia Ci, że ON na ciebie leci. Musisz GO koniecznie sprowadzić, Królowa nalega, więc załatw jej to, moja droga, bo w ramach zemsty zafunduje ci przedwczesną menopauzę na cito & in vivo.


Zmuszona do inwestycji w iluzję i prokreacyjne plany Królowej, od tygodnia odwalasz bingewatching amerykańskiego „This is us" tylko dlatego, że to JEGO ulubiony serial, a Królowa twierdzi, że na bazie rzeczonego arcydzieła kinematografii odnajdziecie autentyczne porozumienie i zbudujecie kochający związek (Amerykanie przecież wiedzą, jak to zrobić). Co z tego, że od serialowego rozkładu emocjonalnego zbiera ci się na wymioty, bo ciągle ktoś płacze, umiera, łapie symboliczne ptaki, albo przypala lasagne, po czym ląduje na terapii.

Brniesz dalej, choć pod koniec 5. sezonu oczy ci krwawią, a uszy łzawią i zamiast współczuć któremuś cierpiącemu z powodu alkoholizmu bohaterowi, ty powoli dostajesz PTSD.

Ale przecież JEMU się podoba, więc zaciśniesz zęby i dobrniesz do końca. Może przy okazji nauczysz się czarować kwestiami seksownej Rebeki, czy Beth. Może nawet uda ci się nieco bardziej wyglądać na Afroamerykankę.


Jeżeli projekt "fantasy" wypróżnił cię tak całkowicie jak mnie kiedyś mój, siły nie zostało Ci nawet na porządny oddech, serce odzywa się pro forma, co czwarte uderzenie, a twoim włosom odechciało się rozdwajać.


Więc jak ON wpadnie z rozwianym przedziałkiem i kwiatami (bo po ostatnim sezonie nagle zda sobie sprawę, że „its always been you”, Joanno), będziesz mogła poczęstować go tylko kiełbasą.


Jedyne rozwiązanie, to od początku udawać, że tak miało być.


Masz dwie szybkie opcje:

1. Uderz w patriotyzm i zrób mu polskiego Reubena. Kromkę chleba pokryj musztardą sarepską, kiełbasą i umaj hojnie kapustą kiszoną. Niech kwas rodzimej kiszonki zaleje kanapkę, spłynie na deskę, niech się chełpi stężeniem vit. C, o którym kalifornijskie cytrusy mogą tylko pomarzyć.

Pro Tip: zwieńcz dzieło odrobiną keczupu - dyskretnie zasugeruje twoją otwartość na inne kultury i wrażliwość na egzotyczne smaki.




2. Jeżeli nie zadowala cię Reuben, a bywa, że nawet on nie daje rady, możesz iść w stronę amerykańskiej rzeźby współczesnej i stworzyć instalację inspirowaną halucynopieskiem Jeffrey`a Koons`a, bo twoje modre/czekoladowe/piwne oko wszędzie dostrzega okazje do wykrzesania finezji choćby z pozbawionego ezoteryki kabanosa.


Więc świetnie, moja droga, jesteś w domu, bo ON zacznie się zastanawiać, jakiego wyrafinowania nabierze przy tobie i dlaczego tyle zwlekał z zakochaniem.


Tylko umaluj się jakoś porządnie, na miłość boską, żeby do tej kiełbasy jakoś pasować!


#kuchniadramatyczna #flacagotuje

147 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie