ZARZĄDZANIE ZASOBAMI, CZYLI LEPSZY COQ W GARŚCI NIŻ VIN NA DACHU

Francuski obiad dla Xaviera#4: zupa cebulowa, boeuf bourguignon, ziemniaczane gratin avec sałatka z fasolki z bekonem i pomarańczową musztardą.


Ruszyłam wtedy za Renaultem Ksawerego, wiedziona światłością jego glacy jak samolot na pas startowy. Biegłam, budżetowa femme fatale, a echo moich szpilek z Radoskóru niosło się po trotuarze, gdy nagle doznałam olśnienia: CULPA leżała po mojej stronie! Odstraszyłam Xaviera włoskim jedzeniem! Wyhamowałam z piskiem podeszw, a smród zjaranego polichlorku winylu osmalił me świeżo wydepilowane podudzia.


Przywiążę go do siebie jego kuchnią narodową i choć po francusku nie gotuję, postanowiłam się nauczyć. Przecież nie taki diabeł straszny, jak go wydepilują.


Wcieliłam się w rdzenną Aixe-en-Provançszczankę i wyczarowałam zupę cebulową, boeuf bourguignon, ziemniaczane gratin avec sałatka z fasolki z bekonem i pomarańczową musztardą. Spakowałam żarło do reklamówek BOSS, zmalowałam lico jak Karyna, obwiesiłam się bijouterie, szpilki z Radoskóru w gotowości... ale.. zajęta podkręcaniem własnego zajebistycyzmu, nie wyczułam nadchodzącego fiaska z tym łysym enfant terrible w roli głównej, oraz tego, że


bardziej kulinarnie kompatybilne w tej patowej sytuacji byłoby COQ AU VIN, gdzie jego drobniutko posiekany COQ dusiłby się przez dwie epoques w tanim VIN z Lidla, które zazwyczaj popijam

(radomskie podniebienie Flaki rozróżnia zerojedynkowo: jabol-niejabol, wiec inwestować w bełta powyżej pewnego pułapu nie ma po co, panowie)


Na wszelki wypadek spakowałam suknię ślubną i korek analny - chciałam być gotowa na każdą ewentualność. Zarezerwowałam pokój w hotelu, gdzie planowałam go zaciągnąć do łóżka, poić winem i karmić własnorećznie wykonanymi francuskimi fricassami.


JAKAŻ była moja konsternacja, gdy przyłapałam go z kochanką inną niż ja w tym samym hotelu! Na tym samym piętrze!

Najważniejsze w życiu to ZARZĄDZANIE ZASOBAMI. Zamiast płakać, zadzwoniłam po X, bo LEPSZY COQ W GARŚCI NIŻ VIN NA DACHU, i francuski obiadek zjadłam z nim, filmując przez okno Xaviera, na wszelki wypadek, gdybym chciała go przyszantażować dans la future.


Au revoir, byatches, Flaca


#kuchniadramatyczna #rozrywka #piszebolubie #czytambolubie #pisarka #bookstagram #kochamksiążki #Matka_Boska_Komediowska #romantycznie #love #miłość #zdrada #komedia #łóżko

83 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie