ft.jpg

DISCLAIMER

Strona ta służy jedynie komedii, żartom i rozrywce, bo chociaż kocham gotować, w moim przypadku rozbijanie się po kuchni to wymówka dla wygłupów.

Równie dobrze mogłam wziąć na warsztat "Na co złapać faceta, skoro na dziecko już nie możesz - poradnik dla kobiet po menopauzie" (jakbym sama wiedziała!), albo kręcić tutoriale pt.: "Jak robić biżuterię z niezrealizowanych awizo i ziemniaczanych obierków".

Mam jedno życzenie i nadzieję, że będziecie się ze mną ŚMIAĆ, choć spomiędzy zakładek czasem wyskoczy pani Noir, albo czysta wredota autorki.

Wszystkie historie są wyssane z palca. Albo i nie.

Pytania o inspiracje kuchenne z reguły wprowadzają mnie w zakłopotanie, bo zanim dojdę do szefów kuchni wymieniam Lyncha, Almodovara, Pynchona, Pasikowskiego, Wajdę, Tarantino, Marię Czubaszek i cały skład amerykańskiego SNL. 

Najważniejsi dla mnie gotujący guru to Jamie Oliver, autorki Food Pharmacy Nertby Aurell i Mia Clase, oraz skarbnica wege-pomysłów, Marta Dymek.

Jeżeli korzystam z przepisu kogoś mądrzejszego, odznaczam autora, chyba że jest to korpusowy klasyk, jak pomidorówka czy schabowy.

Wszystkie teksty na stronie, zdjęcia dań, kolaże, aranżacje, selfiki i inne dzieła z podartych reklamówek i listów miłosnych, włączając układ i zawartość tej witryny, są mojego autorstwa. Praktycznie wszystko powstało za pomocą smartfonu i darmowych aplikacji.

Z małym wyjątkiem - te ładne portrety zrobiła mi (szalona jak ja) KAŚKA GOŁĄBSKA z Warszawy.

***

Wychowana przez moich kochanych przyjaciół prawników, zaznaczam przy okazji, że nie wyrażam zgody na powielanie treści Kuchni Dramatycznej, w całości bądź we fragmentach, bez mojej wiedzy i pisemnej zgody.  

Uściski, Flaca.